Lanzarote, Costa Teguise
pyyyszna kolacja
21 stycznia 2011; 4 344 przebytych kilometrów

W Costa Teguise poszłyśmy na kolację do naszej knajpki Galeon. Wzięłam sobie tym razem paellę warzywną (7,80 euro). I znów pyszna była niesamowicie i tak dużo, że jadłyśmy razem, a i tak zostało. Do tego winko. Czerwone wytrawne. Za wytrawnym winem nie przepadam, ale tu znów strzał w dziesiątkę - tak pyszne wino naprawdę ciężko upolować!
Później jeszcze knajpki na nabrzeżu, znów bawiący się Anglicy, jakieś koncerty, ale nie było już tak ciekawie, jak wczoraj.